Zabezpieczenie upojnej walijskiej nocy – alkohol , seks i dragi.

Centrum Cardiff słynie z hucznych zabaw i dziesiątek pubów, knajp i restauracji. W dni kiedy wiadomo , że w centrum będą się bawiły dziesiątki tysięcy ludzi , będzie to dzień meczu lub dni wolne od pracy do pracy ruszają logistycy walijskiego pogotowia. Tego typu kumulacja jest traktowana na równi ze zdarzeniem o charakterze masowym. Drogi które umożliwiają wjazd do centrum miasta zostają zablokowane, a przedstawiciele wszystkich służb ratowniczych przygotowują się do pracy wdrażając czasem bardzo niestandardowe rozwiązania, o których opowiem wam w tym artykule.

Dobry Samarytanin – Technologia a zatrzymanie krążenia

Doszło do zatrzymania krążenia - w tym momencie liczy się czas. Starsza kobieta widzi, że jej syn osuwa się na podłogę i sinieje, nie reaguje. Kobieta biegnie do drugiego pokoju, wystukuje 999 i prosi o połączenie z ratownictwem medycznym. Kiedy operator się pyta czy osoba jest przytomna i czy oddycha padają zaprzeczenia, w tym momencie autodispatch - bot sprzężony z systemem komputerowym - automatycznie generuje wyjazd dla najbliższego zespołu. Kiedy po kilku sekundach osoba przyjmująca zgłoszenie uzyskała adres - wędruje on również na inny serwer - programu GoodSam Responder

Wyjazdowo 3 – dyżur w okresie świątecznym.

Dyżury po połowie grudnia mają swój urok. Lubię pracować w tym okresie, szczególnie kiedy zapada zmierzch. Wówczas to rozbłyskają tysiące światełek umiejscowionych na domach i w ogrodach. z pozbawionych zasłon i firan domów bije blask choinek i ciepła domowego ogniska. W tym roku światełek jest dużo więcej, tak jakby ludzie chcieli by rozświetliły one i nadały blasku tym ciężkim czasom.

Małe jest piękne ale …. duży może więcej

W ciągu ostatnich kilku tygodni napisało do mnie kilka osób które w Polsce pracują w systemie ratownictwa medycznego. Chciały się one dowiedzieć coś więcej na temat RRV (Rapid Response Vehicle) lub FRU (Fast Response Unit). Na czym polegają różnice w pracy pomiędzy praca w normalnym zespole ratownictwa a samochodem gdzie jeden ratownik medyczny obsługuje początkowo całe zdarzenie. Do tego doszła jeszcze dyskusja z Michałem który pracuje jako ratownik medyczny w jednym z większych polskich miast, czy tego typu rozwiązania sprawdziły by się w Polsce. Podczas tych rozmów zrobiły się ciekawe przemyślenia które chciałbym wam zaprezentować na łamach tego artykułu. 

Czym transportujemy pacjenta do ambulansu

Polski system noszy znamy dobrze. Z małymi wyjątkami gdzie pogotowie decyduje się na zakup ambulansów z noszami elektrycznymi używa się typowych dla Europy systemów składających się z jezdnej lawety który opuszczana jest i podnoszona manualnie przez personel. A jak wygląda to w Anglii?

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑